Niespodzianka! Jedziemy do Pragi!

Szymon: „Monia pakuj się jedziemy na weekend do Krakowa. Zabierz parę ubrań, a o resztę się nie martw. Wszystko jest załatwione. Jutro w południe wyjeżdżamy.” Postąpiłam więc zgodnie z instrukcją, dodatkowo mama przygotowała reklamówkę jedzenia, tak jakbyśmy wyjeżdżali nie wiadomo gdzie. Kiedy czekaliśmy na pociąg na katowickim dworcu, wciąż niczego się nie domyślałam – nawet wtedy, gdy na peron podjechał intercity do Pragi, a Szymon powiedział: „wsiadamy”.