Krym – praktyczne porady z 2011 roku

Wsiadając do ukraińskiego pociągu dalekobieżnego nie musimy martwić się tak naprawdę o nic. Nad wszystkim czuwa prowadnik pociągu. Pomoże wskazać przydzielone miejsce,  przyniesie herbatę lub kawę oraz poinformuje o naszej stacji docelowej. Dotyczy to również plackarty czyli najtańszej opcji podróży – coś jakby kategoria ekonomiczna (czytaj bardzo ekonomiczna). Zero wygód. Jeden wagon, sześćdziesiąt osób, pozamykane…

Lwów – porady praktyczne

Istnieje wiele możliwości dojazdu do Lwowa z Polski. Możemy przylecieć samolotem, przyjechać pociągiem czy też autobusem, lub własnym samochodem. Samochód. Jeżeli wybierzemy podróż samochodem należy liczyć się z długą kolejką po obydwu stronach granicy. Co więcej jeżeli właściciel pojazdu nie jest obecny w samochodzie, wówczas kierowca musi posiadać jego notarialne upoważnienie do użytkowania pojazdu. Należy…

Przez Czechy do Wiednia na dwóch kółkach

Wszystko zaczęło się od pomysłu wyprawy rowerowej do Rzymu. Mimo iż, czas realizacji był dość odległy, podejmowaliśmy już pewne kroki związane z tym dużym przedsięwzięciem. Na przykład spotkaliśmy się z księdzem, który pokonał taką trasę i udzielił nam kilka porad. Poznaliśmy też pewnego kucharza, który był zainteresowany wyjazdem i chciał przyłączyć się do naszego teamu. Poza tym chłopcy zaczęli jeździć na basen, nie mówiąc o krótkich, ale regularnych trasach rowerowych. Chociaż do Rzymu nie pojechaliśmy, wysiłki te nie poszły na marne!

Niespodzianka! Jedziemy do Pragi!

Szymon: „Monia pakuj się jedziemy na weekend do Krakowa. Zabierz parę ubrań, a o resztę się nie martw. Wszystko jest załatwione. Jutro w południe wyjeżdżamy.” Postąpiłam więc zgodnie z instrukcją, dodatkowo mama przygotowała reklamówkę jedzenia, tak jakbyśmy wyjeżdżali nie wiadomo gdzie. Kiedy czekaliśmy na pociąg na katowickim dworcu, wciąż niczego się nie domyślałam – nawet wtedy, gdy na peron podjechał intercity do Pragi, a Szymon powiedział: „wsiadamy”.

Prowansja i Lazurowe wybrzeże

Kiedy powracam pamięcią do wyjazdu do Francji sprzed 6 lat, w mej głowie pojawia się refleksja na temat podróżowania. W naszym przypadku był to wyjazd zupełnie pozbawiony wcześniejszego przygotowania, wiedzy na temat miejsc, które zwiedzaliśmy czy umiejętności poznawania miejscowych ludzi. Byliśmy wtedy turystami, a o podróżowaniu nie mieliśmy bladego pojęcia. Mimo to, wydaje mi się, że właśnie Francja była początkiem odkrycia w nas chęci głębszego poznawania świata.

Nasze wrażenia z Wenecji

Z pewnością Wenecja to miasto rozsławione na całym świecie i każdy chciałby zobaczyć liczne kanały oraz niespotykaną architekturę. Jadąc do Nicei, postanowiliśmy przekonać się na czym polega niezwykłość tego miejsca. Dziś zastanawiam się jak to jest możliwe, że chociaż byliśmy pół roku temu w pięknym Mediolanie wiele obrazów już się zatarło w naszej pamięci, natomiast wspomnienia z Wenecji sprzed 6 lat wciąż są trwałe i wyraźne.