Zrób sobie raj, Mariusz Szczygieł

Kilka dni spędzonych w Czechach wystarczyło, by poczuć niezwykłą chemię do tego kraju. Pobyt u naszych sąsiadów uzmysłowił nam, że o Czechach wiemy tyle co nic. Po powrocie z urlopu w moje ręce trafiła obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników kultury czeskiej. Skarbnica wiedzy i potężna dawka informacji o naszych południowych sąsiadach. Książkę Mariusza Szczygła czyta…

Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku. Robert Robb Maciąg

Książkę Roberta Maciąga kupiłam pod wpływem impulsu. Historia jest banalna. Pewnego wieczora poszukując informacji  o Jedwabnym Szlaku, natrafiłam na Tysiąc Szklanek Herbaty. W przeciągu chwili, bez zastanowienia dodałam ją do koszyka internetowego i już za parę dni stałam się jej szczęśliwym posiadaczem! Niestety Roberta i Ani Maciąg wcześniej nawet nie kojarzyłam. Mogłam usłyszeć ich wywiad…

Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych, Liao Yiwu

Państwo Środka to kraj, który coraz częściej zaprząta nasze myśli. Odkąd w głowach kiełkuje nam pomysł wyprawy w ten rejon świata, zwiększyło się nasze zainteresowanie literaturą o tematyce azjatyckiej. Tymczasem książka “Prowadzący umarłych.” trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo. W dodatku powinna zająć odległe miejsce na liście oczekujących pozycji do przeczytania, jednak życiorys autora tak…

Koniec jest moim początkiem, Tiziano Terzani

Nie pamiętam kiedy ostatnio tak się zaczytałam. Czas nagle się zatrzymał, a wszystko inne stało się mniej ważne. Czy to możliwe? A jednak. Tiziano Terzani wprost mnie zahipnotyzował! Podczas lektury łapczywie chłonęłam każde kolejne słowo, chcąc uchwycić wszystkie wypływające z nich mądrości. Tiziano zaś z każdą stroną stawał mi się coraz bliższy. Koniec jest moim…

Cień Jedwabnego Szlaku. Colin Thubron

Ze wszystkich kierunków świata najbardziej pociąga nas wschód. Pewnego dnia, planując dalszą wyprawę, wygodnie zasiadłam w fotelu i zapatrzyłam się w mapę Azji. Na wszystkie sposoby kombinowałam, gdzie by pojechać, najlepiej na rowerze. I nagle doznałam oświecenia. Ten jeden moment, w którym wszystko stało się jasne nazywa się Jedwabny Szlak. No to już wiecie, dlaczego…