Skarby Andaluzji

Kiedy wspomnieniami wracam do Andaluzji, w mej głowie pojawiają się wciąż żywe i wyraźne obrazy. To gaje oliwne rozciągnięte po horyzont, piaszczyste plaże skąpane w prażącym słońcu, pomarańcze rosnące na drzewach, białe miasteczka malowniczo porozrzucane w dolinach, transmisja corridy w przydrożnym barze, jamon iberico zawieszone w sklepowej witrynie, głośni ludzie jedzący tapas oraz charakterystyczny układ dłoni w tańcu flamenco. Bez wątpienia kraina ta niczym soczewka skupia w sobie wszystkie walory Hiszpanii. Jest jednak coś, co nadaje jej odmienny klimat. To nietypowa zabudowa przypominająca czasy, gdy na ziemiach tych osadzili się Maurowie. Dziś nie brakuje tu zabytków o arabskim charakterze, co czyni Andaluzję jeszcze bardziej wyjątkową.

Z cyklu kocham rower: Morawy, Wysoczyzna i Czechy Południowe na rowerze

Urlop w Czechach? Ale jak to? W kraju bez śródziemnomorskiej bryzy? Bez palm, antycznych kolumn, wielbłądów i złotych plaż? A dlaczego nie!? Tego lata postanowiliśmy wyjść naprzeciw wakacyjnym stereotypom i odwiedzić zakątek, w którym trudno o tego typu atrakcje. Nasz wybór nie był przypadkowy, ale jak najbardziej przemyślany. Postanowiliśmy wyruszyć do kraju miłośników piwa, specyficznego poczucia humoru oraz niezliczonych ścieżek rowerowych. Kraju leżącego w samym sercu Europy!

Beskid Niski? Daj się zaskoczyć!

W Beskid Niski nikt przypadkiem nie trafia. Jak sama nazwa wskazuje nie ma tu spektakularnych szczytów, rozległych połonin czy górskich hal, z których rozpościerają się zapierające dech w piersi panoramy. Tutaj przestrzeń wypełniają przesiąknięte historią doliny, które na każdym kroku przypominają o dramatycznej przeszłości. Przyroda zaś, jak nigdzie indziej skutecznie dopomina się o swoje. To jedno z tych miejsc, do których raz trafiwszy, wracać już będziemy stale.

Fjesta i sjesta czyli nasze 5 minut w Sewilli

Życie składa się z historii. Jedne wywołują w nas radość i zadowolenie, inne przynoszą smutki i zmartwienia. Są takie, o których szybko zapominamy i te, które pozostają w naszej pamięci na całe życie. Niektóre są dziełem przypadku, zaś większości my sami jesteśmy autorami. Kształtują nasze życie, czyniąc nas tym, kim jesteśmy. Ale dlaczego w ogóle o tym piszę? Otóż nasz niemal roczny pobyt w Sewilli to jedna z piękniejszych historii, która bez wątpienia na zawsze pozostanie w naszych głowach. Sewilla. Właśnie o niej króciutko będzie w tej relacji.

Klasycznie w Peru

Chcecie się dowiedzieć co różni lamę od alpaki, jakie działanie mają liście koki, kto odkrył najgłębszy kanion świata, co to jest keczua (hiszp. quechua), które miasto Peruwiańczycy nazywają Rzymem Ameryki Południowej, co mówią legendy jeziora Titicaca lub jak zaczęła się historia ziemniaka? Zapraszamy więc do wspólnej podróży, podczas której znajdziecie odpowiedzi na wszystkie te pytania. Jednak Peru to kraj pełen tajemnic i więcej w nim zagadek niż pewnych wyjaśnień.

Madera. W pogoni za słońcem

Wyspami w Europie nigdy specjalnie się nie interesowałam, a moja wiedza na ich temat jest bardzo ogólna. Przykładowo Baleary – Majorka, Minorka i Ibiza to wyspy należące do Hiszpanii, pierwsza oczywiście kojarzy mi się z popularnym przebojem lat 90 – Mallorca, ostatnia zaś z drogimi jachtami i ekskluzywnymi klubami. Skoro jesteśmy już w Hiszpanii, kolejne jakże lubiane przez Polaków Wyspy Kanaryjskie – Teneryfa, Gran Canaria, Lanzarote i Fuerteventura (wszystkich nie wymienię) to wyspy pochodzenia wulkanicznego, górzyste, na których notabene mogłabym podszlifować swój hiszpański.